
No ale koniec tego! Na roztkliwianie się był czas i miejsce w poprzednim poście. Wiosna idzie, a ja się nie mogę pożegnać z zimą i z tym, że skończył się sezon w skokach narciarskich, toteż dzisiejszą sygnaturkę sponsoruje... Dobra, przyznać się - ile osób wie co to za jegomość? *mój przyszły mąż, ale ciiii...* Tak z moich prywatnych przeżyć jeszcze z początku marca z Oslo to podzielić się z Wami mogę tym, że niezwykle sympatyczny ;)
Jeszcze co do samego bloga, jego treści i formy - jeśli myśleliście, że trafiliście na śmiertelnie poważną osobę to jesteście w wielkim błędzie, bo nie ze mną te brunery, numer. Poezji w postach nie znajdziecie, pisarz ze mnie żaden, ale mam nadzieję, że te braki redaktorskie nadrobię swoimi pracami i różniastymi słodyczami, które tu znajdziecie. Dziś na pierwszy ogień lecą koloryzacje oraz tekstury . Dajcie znać, czy się podobają!
------------
-------------
------------
I właśnie tak powoli wracam do żywych i się rozkręcam! Tekstur przez wieki nie robiłam, ale powiem nieskromnie, że te mi się podobają. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się tu wszystko ogarnąć tak do końca, żeby to miało ręce i nogi - chodzi mi głównie o szablon. Robiłam go od niedzieli, włączając w to naukę CSS praktycznie od podstaw, bo wcześniej zdarzało mi się jedynie pracować na HTML. Mam jeszcze drobne problemy z szablonem bo ma on taki boczny układ i w różnych rozdzielczościach wygląda jak chce - w mniejszych niż 1920 x 1080 ucina nagłówek/tło... i cyrk ogólny. Dajcie cynk jak to u Was wygląda *mile widziane nawet screeny!* - będę coś jeszcze kombinować . Buźka!


